Nazwa użytkownika Hasło | Rejestracja | Zapomniane hasło

dlaczego 37 pp obchodził Święto Pułkowe w dniu 26 maja

Images: NIEPODLEGLA POLSKA.jpg

 

 

 


Setna rocznica odzyskania niepodległości jest jedyną w swoim rodzaju okazją do wspólnego przeżywania i okazywania radości z życia w niepodległym Państwie. W całym kraju realizowane są projekty poświęcone Jubileuszowi odzyskania Niepodległości.” Święto Pułkowe to projekt, który realizujemy w ramach ogólnopolskich obchodów stulecia odzyskania niepodległości i TPZK uzyskało zgodę Biura  Programu  „Niepodległa” na używanie logo Niepodległej zarówno w 2018 roku, jak i w tym roku.


Z przyczyn od nas niezależnych, w związku z pracami remontowymi elewacji budynku dawnych koszar przy ul. Grunwaldzkiej 1  w Kutnie, zasłonięciem ścian zewnętrznych i zdjęciem tablicy poświęconej 37 pp na czas remontu, w tym roku obchody Święta Pułkowego nie odbędą się.

 

Tak zdecydowało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej w porozumieniu z Partnerami tj. Stowarzyszeniem Historycznym Pułk 37 i I LO PUL im. 37 Łęczyckiego PP w Kutnie. Firma Multimedia poinformowała nas, że prace remontowe trwały będą przez dłuższy czas. Jesteśmy pewni, że w roku 2020 przy wyremontowanej elewacji będziemy znów świętować wspominając bohaterskich żołnierzy 37 PP.

W związku z kontrofensywą sowiecką I i III batalion 37 pp 21 maja 1920 wyruszyły nad Berezynę, gdzie powstrzymywały ataki Sowietów w kierunku na Mińsk. W bitwach pod Borowiną i Żukowcem (26 maja 1920) pułk zadał napastnikom poważne straty. Na pamiątkę tej bitwy 37 Łęczycki Pułk Piechoty im. Księcia Józefa Poniatowskiego obchodził Święto Pułkowe co roku w dniu 26 maja  (od 1934 roku, wcześniej 9 września na pamiątkę zwycięskiej bitwy pod Rohatyniem).



 


Images: SWIETO PULKOWE NIEPODLEGLA 14.JPG


 

Gazeta Republika nr 148 z 30 maja 1936 roku opisywała Święto Pułkowe 37 pp tak:

37-my pułk piechoty Ziemi Łęczyckiej obchodził w dniu 26 b. m. niezwykle uroczyście swoje święto szesnastej rocznicy bitwy pod Żukowcem.

Dowódca pułku, pik. dypl. Sasz-Hoszewski nadał Świętu specjalnie miły charakter, oparty' na dewizie Naczelnego Wodza, gen. Śmigłego-Rydza: „Trzeba, żeby każde dziecko polskie, ucząc się pierwszych stów pacierza, Uczyło się równocześnie kochać ideę żołnierską".

Zapoczątkowaniem praktycznem tego wskazania był udział w święcie 1.400 dzieci szkół powszechnych powiatu łęczyckiego i kutnowskiego. Uroczystości rozpoczęły się, w przeddzień mszą żałobną za poległych żołnierzy pułku. — Wieczorem odbyły się uroczysty capstrzyk i apel poległych przy płonącym stosie oraz biciu werbli.

Dzień następny rozpoczął się mszą polową, poczem nastąpiła defilada wojska, w której również wzięła udział dziatwa obu powiatów, tworząca barwną mozaikę strojów, odznak i chorągiewek. Pozatem przedefilowały oddziały P. W., związki i organizacje. Defiladę odebrał dowódca korpusu Nr. IV gen. bryg. Władysław Langner. W godzinach popołudniowych odbył się obiad żołnierski na wolnem powietrzu. Do stołów zasiadło około 3.000 osób, przyczem dzieciaki były gośćmi poszczególnych kompanji, wśród których czuły się, doskonale. W czasie obiadu dowódca pułku płk. Sasz- Hoszewski odczytał swój rozkaz na dzień święta, zakończony wzniesieniem przez zebranych okrzyku na cześć Rzeczypospolitej, Jej najwyższych zwierzchników oraz Ziemi Łęczyckiej i Kutnowskiej.

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 19 2019 21:11:06 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 9 czytań · Drukuj

16 maja odwiedziliśmy z bukietem kwiatów Honorowego Członka Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej

16 maja odwiedziliśmy z bukietem kwiatów Honorowego Członka Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej – panią Grażynę Rzymkowską, która obchodziła w tym dniu 85 urodziny. Życzymy zdrowia i pogody ducha! W imieniu TPZK życzenia złożyły Bożena Gajewska i Barbara Łuczak.

Przypomnijmy postać pani Grażyny Rzymkowskiej – członka założyciela TPZK i jego Honorowego Członka od 20 marca 1997 roku.

Images: URODZINY GRAZYNY RZYMKOWSKIEJ 2019.JPGGrażyna Rzymkowska urodzona 16 maja 1934 r. w Wieruszowie. Absolwentka I Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Jana Henryka Dąbrowskiego w Kutnie i Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1961 r. objęła stanowisko kierownika, potem dyrektora, Muzeum-Zamku w Oporowie i nieprzerwanie sprawowała tę funkcję przez 45 lat do 2006 r. Te 45 lat to cała epoka w historii oporowskiego muzeum. Wypromowała zamek oporowski na jedno z najważniejszych centrów życia kulturalnego w Polsce centralnej i na znaczącą pozycję na mapie turystycznej kraju. Jest autorką zamkowej ekspozycji stałej – prezentującej wnętrza ziemiańskie od XV do XIX w. (1965 r.), przyczyniła się do restauracji otaczającego go parku.

Od kilkudziesięciu lat jest animatorem kultury w Kutnie, doprowadziła do powstania Muzeum Bitwy nad Bzurą (1969 r.), które było filią Muzeum w Oporowie do 1981 roku. Była to pierwsza w Polsce państwowa stała ekspozycja upamiętniająca największą bitwę września 1939 roku. Drugim Muzeum stworzonym w oparciu o merytoryczne i administracyjne zaplecze oporowskiej placówki było Muzeum Regionalnego w Kutnie organizowane od 1981 r., pełniąc przez 5 lat społecznie – bez wynagrodzenia obowiązki dyrektora (do 1986 roku) godząc je z pracą w Oporowie.

Jesienią 1986 roku w konkursie na „Kutnowianina Roku” głosami mieszkańców zajęła III miejsce.

Przez szereg lat podejmowała różnorodne działania na rzecz ratowania, ochrony i promowania zabytkowej architektury Kutna i powiatu kutnowskiego. Była współzałożycielką Kutnowskiej Komisji Opieki nad Zabytkami przy Polskim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym w Kutnie (1971 r.).

Przez wiele lat prowadziła badania nad dziejami i zabytkami Kutna i Oporowa. Posiada znaczny dorobek naukowy, związany przede wszystkim z z dziejami i zabytkami Ziemi Kutnowskiej. Zorganizowała wiele sesji naukowych i popularno-naukowych w Kutnie i Oporowie, poświęconych tej problematyce. Posiada znaczący dorobek publicystyczny. Jest autorką wielu artykułów i publikacji zwartych, w tym: pierwszych informatorów o Muzeum Bitwy nad Bzurą (1971 r.) i historii i zabytkach Kutna (1972 r., współautorką publikacji: Kutno. Dzieje i zabytki, Kutno 1979 r.), była współautorką monografii Kutna pod red. Ryszarda Rosina (1984 r.), a także autorką artykułów do monografii Kutna pt. „Kutno poprzez wieki” pod red. Jana Szymczaka (2012) oraz do Kutnowskiego Słownika Biograficznego. Jest współredaktorem publikacji „Oporów. Stan badań II. Materiały sesji naukowej zorganizowanej 10.11.2003r. z okazji 550-lecia Konwentu Ojców Paulinów w Oporowie oraz 550. rocznicy śmierci fundatora Prymasa Władysława Oporowskiego (2008 r.).

Zainicjowała wieloletnie badania archeologiczne, które prowadzone były na terenie zespołu zamkowo-parkowego oraz na terenie wsi Oporów, trwające od lat 80-tych XX wieku, których wyniki zostały przez Muzeum opublikowane. Jest autorką kilku folderów o Muzeum-Zamku w Oporowie, monografii Zamek w Oporowie, Oporów 1998, Zamek i klasztor Ojców Paulinów w Oporowie, Oporów 2003. Inicjatorka wielu przedsięwzięć kulturalnych w gminie Oporów, autorka scenariuszy wielu wystaw czasowych, organizatorka koncertów muzyki poważnej, plenerów dla twórców amatorów.

Należy do grona założycieli Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej (1972 rok). Później była czynnie zaangażowana w działalność Towarzystwa i pracowała społecznie jako członek jego zarządu w latach 1982-1989. Członek pierwszego Komitetu Redakcyjnego rocznika „Kutnowskie Zeszyty Regionalne” i autorka kilku zamieszczonych w nich artykułów. Jest Honorowym Członkiem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej od 1997 roku.

Za swoją pracę zawodową i działalność społeczną została uhonorowana wieloma odznaczeniami państwowymi i resortowymi oraz wyróżnieniami i nagrodami. Została uhonorowana Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski (1998 r.), Złotą Odznaką za Opiekę nad Zabytkami (1976 r.), Medalem za Wybitne Zasługi w Krzewieniu Idei Krajoznawstwa PTTK (1980 r.), Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej (1984 r.), oznaką Zasłużony Działacz Kultury, odznakami Za Zasługi dla Województwa Poznańskiego i Łódzkiego oraz nagrodą Ministra Kultury i Sztuki w 1994 roku, Medalem im. Aleksandra Patkowskiego, za wybitne zasługi dla popularyzacji idei regionalizmu (2002 r.).

Za swoją pracę i zasługi w dziedzinie muzealnictwa oraz szeroką działalność społeczną w dziedzinie kultury i ochrony zabytków została odznaczona przez Ministra Kultury srebrnym medalem „Zasłużony kulturze Gloria Artis”. W roku 2011 otrzymała Nagrodę Starosty Kutnowskiego w uznaniu całokształtu działalności w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury.

W roku 2017 otrzymała Medal Starosty Kutnowskiego „Zasłużony dla Powiatu Kutnowskiego” za wybitne zasługi na rzecz Powiatu Kutnowskiego, przyczyniające się do jego rozwoju, ratowania dziedzictwa kultury, popularyzacji wiedzy o powiecie i jego historii (na wniosek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej).

Opracowała Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 19 2019 19:58:00 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 8 czytań · Drukuj

Wszystko co w życiu robiłem, było z miłości do Boga i Ojczyzny

Ksiądz Jan Sposób – żołnierz AK, Salezjanin, kapelan szpitalny i środowisk kombatanckich, społecznik, patriota… , a dziś Honorowy Obywatel Miasta Kutna!

Poniżej przedstawiamy fragment wspomnień ks. Jana Sposoba zawartych w artykule pt. „Wszystko co w życiu robiłem, było z miłości do Boga i Ojczyzny” – wspomnienia księdza Jana Sposoba (wspomnień księdza Jana Sposoba, w okresie od wiosny do jesieni 2013 roku, wysłuchała i opracowała Bożena Gajewska, TPZK). Artykuł ukazał się w XVII tomie Kutnowskich Zeszytów Regionalnych.

 

Ostatnia moja droga, czyli posługa w kutnowskim szpitalu.

 

Images: KSIADZ JAN SPOSOB W WOZNIAKOWIE FOT BOZENA GAJEWSKA.JPG


W 1983 roku w Kutnie oddano do użytku nowy szpital. Ksiądz, który wcześniej zajmował się chorymi w szpitalu, zmarł. W 1984 roku przełożeni skierowali mnie do Kutna –Woźniakowa i powierzyli mi funkcję kapelana szpitalnego w nowym szpitalu. Miałem sześćdziesiąt jeden lat, ale przecież chorzy w szpitalu w większości też nie są tacy młodzi. W każdym chorym człowieku widziałem Jezusa. Dla mnie to była najlepsza funkcja, jaką mogłem sobie wyśnić lub wymarzyć. Bardzo dobrze układała mi się współpraca z administracją szpitala. Kaplica była duża i ładna, miała 100 miejsc siedzących. Była zakrystia, i salka dla katechezy. Prezbiterium w kaplicy było absydalne – prześliczne. Był krzyż, stacje drogi krzyżowej, organy i nagłośnienie. Popatrzyłem, co trzeba zrobić i stwierdziłem, że przydałoby się tabernakulum. Trzeba powiedzieć, że dużo chorych przychodziło w niedzielę do kaplicy, część osób stała na korytarzu.

Pomyślałem sobie, że na każdej szafeczce szpitalnej w Kutnie musi być obrazek i różaniec gratis dla chorych. W kaplicy zresztą też leżały dewocjonalia i każdy mógł sobie wziąć. I tak przez kilkanaście lat, te darowane dewocjonalia zawsze w szpitalu były i pomagały chorym zmagać się z chorobą. Jakże ci chorzy się uśmiechali radośnie, gdy do nich zaglądałem, gdy zostawiłem im jakiś drobiazg. Tak właśnie jest z tym moim życiem, gdzie tylko nie spojrzeć, tylko łaska boża i łaska boża. Posługa duszpasterska szpitalna to była dla mnie sama przyjemność.

Przełożeni uczynili mnie także szpitalnym kapelanem diecezjalnym, żeby też o innych chorych myśleć. Było to dla mnie bardzo trudne, wszędzie trzeba było jeździć. Prosiłem, aż zdjęto ze mnie tę ogromną odpowiedzialność. Znów mogłem się skupić na naszym kutnowskim szpitalu. Różnie to bywało, czasem trafił się jakiś niedowiarek. Kiedyś pielęgniarki zawołały mnie do młodego człowieka leżącego na OIOM – ie, potłukł się na motorze. Poszedłem, a ten młody człowiek mówi, że przeprasza, ale on księdza nie prosił. Ale za dwa tygodnie było z nim coraz gorzej i sam mnie wezwał do siebie, udzieliłem mu sakramentu pokuty. Wyzdrowiał, ale długo leżał w szpitalu. Spotykałem się z różnymi ludźmi, czasem dziwnie mnie traktowali, ale ja nigdy do nikogo nie miałem żadnych pretensji. Pytano mnie nieraz, dlaczego tak chodzę po szpitalu. Ja zaś odpowiadałem, że chodzę, bo mnie proszą. A regulamin kapelana stanowi, że jak proszą, to trzeba przyjść. Regulamin stanowi także, iż kapelan ma jeden dzień wolny. To ja sobie wybrałem środę. Ale po kilku dniach stwierdziłem, że nie, nie mogę zostawić chorych bez pomocy na jeden dzień, mowy nie ma! Nie będę miał wolnego dnia, trudno! Regulamin mówił także o tym, że gdybym czasem nie mógł zajmować się chorymi w szpitalu, to powinienem sobie zastępcę załatwić. A ja przez te dwadzieścia lat nie musiałem sobie szukać zastępcy na dłużej niż na parę godzin. Chorzy zawsze wiedzieli, że ksiądz w dni powszednie od godziny 15.oo do samego końca dnia codziennie jest, a w niedziele jest zawsze do godziny 12.oo i Mszę św. w kaplicy szpitalnej odprawia. Bardzo rzadko się zdarzało, że dzwonili do Woźniakowa po kapelana, bo zawsze byłem na miejscu.

Przez te dwadzieścia lat, codziennie jeździłem do szpitala w Kutnie na rowerze, a gdy warunku atmosferyczne nie pozwalały, to autobusem i nie traktowałem tego jako przykry obowiązek. Swoją pracę wykonywałem z troski o chorych, codziennie musiałem obejść wszystkie sale. Wystarczało mi, że tak wielu chorych korzystało z sakramentu pokuty i komunii św., czasem bardzo mnie radowało dobre słowo, jakie powiedział do mnie niewierzący. Pamiętam taki przypadek, jak leżał w szpitalu człowiek, który odmroził sobie palce u nóg, bo mu koledzy zdjęli buty. Ten człowiek niesamowicie cierpiał, bolało go, bo to były zakończenia nerwów. Podszedłem do niego i pytam, czy bardzo go boli, a on na to, że nie ma ksiądz pojęcia. Proszę go więc, żeby ofiarował to cierpienie za dusze w czyśćcu cierpiące, to mu zaraz ulży. Powiedziałem mu, że na drugi dzień, jak będę tędy przechodził to zajrzę do niego i zapytam, czy może go mniej boli. I tak zrobiłem, a on mi dziękuje, że mniej cierpi. To była radość ogromna, pomoc temu człowiekowi.

O czym się jeszcze przekonałem przez te 20 lat pracy? Nie wystarczy, aby kapelan chodził po salach chorych i pytał, czy chory chce przyjąć komunię świętą, lub się wyspowiadać. Kapelan musi umieć rozmawiać z chorymi. Udzielanie przez kapłana sakramentów wynika ze szczerej troski o zbawienie pacjenta znajdującego się często w niesprzyjających okolicznościach, a nawet na granicy życia i śmierci. Kapelan ma pomagać i jako takiego powinien go postrzegać chory człowiek. Przed wyjściem na swój obchód zawsze mówiłem: Panie, Jezu prowadź, a gdy wracałem do kaplicy po wizycie u wszystkich chorych, to zawsze mówiłem: Panie, Jezu, dzięki Ci. Gdy się chce drugiej osobie pomóc duchowo, to trzeba się samemu najpierw pomodlić. Zawsze wracałem zadowolony z obchodu, że moja praca nie idzie na marne. Bo to są tylko ludzie, każdy jest inny i trzeba wiedzieć, w jaki sposób do nich podejść. Mówiłem nieraz do siebie: a ty co, będziesz wiedział, jak się zachować, jak się odezwać do chorego pacjenta? Bóg jest mi niezbędny. Gdy wiem, że jest ze mną, że mi towarzyszy w mojej wędrówce, moja posługa chorym idzie mi dobrze. Jestem pewien, że to co robię wychodzi mi dzięki łasce bożej, a nie jest moją zasługą.


fot. Bożena Gajewska







Gdy skończyłem osiemdziesiąt pięć lat, ludzie mnie pytali, czy jeszcze daję radę na rowerze jeździć do kutnowskiego szpitala, czy to zima, czy lato, czy mróz, czy spiekota. Ja wszystkim odpowiadałem, że szukam następcy, szukam… Tylko musi być lepszy ode mnie. Mam już swoje lata, trudno jest czasami, bo zdrowie już nie takie dobre jak kiedyś. W końcu znalazł się zastępca, zaprowadziłem go, przedstawiłem, i ja już jestem wolny. Dzisiaj wspominam, że ta moja posługa w szpitalu, podobnie jak moja praca katechetyczna z dziećmi, to była sama radość z obcowania z drugim człowiekiem.

Nasz szpital kutnowski jest duży. Oprócz posługi wśród chorych, prowadziłem całą dokumentację mojej pracy, miałem wizytacje w szpitalu, często przyjeżdżał biskup Józef Zawitkowski, który chwalił moją działalność, kontrola mojej pracy zawsze przebiegała pozytywnie. Przez dwadzieścia lat pracy nie miałem zatargu z biurem personalnym, współpraca układała się dobrze.


Images: KSIADZ JAN SPOSOB NA ROWERZE FOT GRZEGORZ STEMPLEWSKI.jpg fot. Grzegorz Stemplewski


Zapraszamy do lektury...

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 16 2019 22:11:38 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 22 czytań · Drukuj

w 2019 roku nie organizujemy obchodów Święta Pułkowego

Images: 37pp.jpg

 



W związku z pracami remontowymi elewacji budynku dawnych koszar przy ul. Grunwaldzkiej 1  w Kutnie, zasłonięciem ścian zewnętrznych i zdjęciem tablicy poświęconej 37 pp na czas remontu, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej wraz z Partnerami tj. Stowarzyszeniem Historycznym Pułk 37 i I LO PUL im. 37 Łęczyckiego PP w Kutnie zdecydowało o nie organizowaniu w  2019 roku obchodów Święta Pułkowego.


Firma Multimedia poinformowała nas, że prace remontowe trwały będą przez dłuższy czas. Jesteśmy pewni, że w roku 2020 przy wyremontowanej elewacji będziemy znów świętować wspominając bohaterskich żołnierzy 37 PP.

 


 


 

 

 

Chwila refleksji i wspomnień nad minionymi latami…

Images: 2016SwietoPulkowe  7.JPGW 2018 roku obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny. Obchody trwają i w tym roku. Jest to wspaniała okazja by wspomnieć o tym, że 37 Łęczycki Pułk Piechoty im. księcia Józefa Poniatowskiego, jako oddział piechoty Wojska Polskiego II RP także ma 100 lat. W listopadzie 1918 r. po 123-letniej niewoli Polska odzyskała niepodległość. Od pierwszych chwil swojego istnienia nowe państwo musiało toczyć walki o granice. Rodowód 37 pp sięga Przemyśla, gdzie na początku listopada 1918 r. por. Leon Kazubski zbierał Polaków w koszarach ck 45. Galicyjskiego Pułku Piechoty „Arcyksięcia Józefa Ferdynanda" na Zasaniu". Gdy w 1928 roku tworzono odznakę pułkową, to na ramionach krzyża odznaki pułkowej wpisano datę jego powstania „3 XI 1918”. W ten sposób powstał 18 pp który 14 listopada przemianowano na 10. pp, bowiem dołączył batalion zapasowy ck 10 pp. z Nowego Sącza, tworząc III batalion. Ponieważ walczył on z Ukraińcami na innym obszarze niż pułk macierzysty, występował nawet w okresie 25 II -18 IV 1919 r. jako odrębny 39. pp. Dopiero po tym czasie znalazł się ostatecznie w składzie 3-batalionowego 37. pp, bowiem taka nazwa ustaliła się w lutym 1919 r. 16 września1919 roku batalion zapasowy 37 pp został przeniesiony z Przemyśla do Łęczycy, zaś 23 stycznia 1920 r. do Kutna (porosyjskie koszary przy ul. Warszawskiej 175), powstały w ten sposób pierwsze związki tego oddziału z ziemią łęczycką.

 

Od 25 lutego 1919 nosił nazwę 37 Pułku Piechoty, a w latach 1920-1937 - 37 Pułku Piechoty Ziemi Łęczyckiej. W wojnie polsko-ukraińskiej walczył o otwarcie drogi do broniącego się Lwowa zajmując Gródek Jagielloński a następnie brał udział w walkach o Sambor, Drohobycz i Stanisławów, nad Dniestrem i Zbruczem.

W wojnie polsko-bolszewickiej, do lipca 1920, brał udział w walkach pod Korosteniem, Koziatynem i Żukowcem, nad Berezyną, Niemnem i Bugiem. W sierpniu uczestniczył w zwycięskim boju pod Baboszewem, po czym został przetransportowany w rejon Lwowa, gdzie po ciężkich walkach zajął Rohatyń i w pogoni za nieprzyjacielem doszedł do Wiśniowca. Po zakończonej wojnie został rozlokowany w Kutnie (1921-1939) i Łęczycy. W przewrocie majowym 1926 wziął udział w walkach w Warszawie po stronie marszałka Józefa Piłsudskiego. 37 pp przybył do Kutna w 1921 roku i przebywał tu przez 18 lat. 37 pp stacjonował nieprzerwanie w Kutnie do września 1939 roku. W składzie Armii "Poznań", a później Armii "Pomorze" brał udział w kampanii wrześniowej 1939. Od Wągrowca przez Inowrocław, okolice Kutna dotarł na pola Bitwy nad Bzurą, gdzie walczył do 18 września 1939 roku, po czym resztki pułku przekroczyły Bzurę i przez Puszczę Kampinoską dotarły do Warszawy. I tak oto, po 18 latach współtworzenia historii Kutna, we wrześniu 1939 roku żołnierze 37 pp znów przelewali swą krew i oddawali życie za naszą Ojczyznę. Po zakończeniu kampanii wrześniowej pułk został rozwiązany.

36 lat temu zrodziła się idea upamiętnienia pobytu 37 pp w Kutnie tablicą pamiątkową, umieszczoną na budynku byłych koszar pułkowych. Zarząd TPZK i dyrekcja ZPR „Miflex” wspólnie ufundowały tablicę pamiątkową. Jej uroczyste odsłonięcie miało miejsce dnia 9 września 1983 r. Ważnym elementem dekoracyjnym tablicy jest panoprium sztandarowe, zwieńczone orłem w koronie, wówczas pierwszym tego rodzaju akcentem historycznym w Kutnie, który udało się kutnowskim regionalistom przemycić. Od tego momentu corocznie spotykamy pod tablicą tradycyjnie w dniu 26 maja. Przez wiele lat byli z nami liczni weterani 37 pp, niestety kolejno odchodzili na wieczną wartę. Dzisiaj są z nami już tylko ich rodziny oraz wszyscy ci, którym pamięć o kutnowskim pułku piechoty jest bliska sercu.

Dzisiaj my, członkowie TPZK, z satysfakcją stwierdzamy, że tradycja Święta pułkowego w Kutnie zyskała wielu zwolenników wśród mieszkańców Kutna i nie jesteśmy już osamotnieni w jego kultywowaniu. 20 czerwca 2017 roku Rada Miasta Kutno podjęła uchwałę w sprawie nadania nazwy dla nowo powstałego ronda o treści: dla ronda stanowiącego skrzyżowanie ulic: Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Grunwaldzkiej, dr Antoniego Troczewskiego i Żwirki Wigury nadaje się nazwę 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty im. Księcia Józefa Poniatowskiego.

Bożena Gajewska


 



 

 

 

 

· redakcja dnia maj 15 2019 20:22:02 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 29 czytań · Drukuj

realizujemy projekt Na krawędzi pamięci... rzecz o kutnowskich Żydach

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 6.jpg

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 1.jpg

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 4.jpg


 

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej realizuje projekt „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, współfinansowany przez Prezydenta Miasta Kutno W dniu 9 maja 2019 r. po godz. 16.oo uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 im. Władysława Jagiełły w Kutnie w ramach realizacji projektu uczestniczyli w sprzątaniu terenu cmentarza żydowskiego w Kutnie. Sprzątanie polegało na usuwaniu śmieci z terenu cmentarza, który w kulturze judaistycznej i chrześcijańskiej jest uważany za miejsce święte. W ten sposób młodzież oddaje szacunek zmarłym, uczy się tolerancji dla osób o innej kulturze, religii i pochodzeniu, poznaje historię społeczności żydowskiej, która mieszkała w Kutnie od wielu stuleci.

 

 

 


Images: cm  2.JPG

 

Nie obyło się bez niespodzianek. Młodzież podczas sprzątania nekropolii spotkała potomków kutnowskich Żydów, którzy przybyli do Kutna z Tel Awiw w Izraelu szukając śladów dziadków. Długo rozmawialiśmy o historii kutnowskich Żydów i pozostałych po nich materialnych śladach. Koordynator zadania ze strony TPZK, Bożena Gajewska oprowadziła gości z Izraela śladami kutnowskich Żydów po naszym mieście.



Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 5.jpg

 

 

Trochę przykro, że potomkowie kutnowskich Żydów przybywając do Kutna, by pochylić się z zadumą nad losem swoich rodzin widzą taki obraz cmentarza żydowskiego.

Bardzo dziękujemy nauczycielkom Joannie Lach-Skrzyneckiej i Iwonie Pietrzak oraz młodzieży za udział w naszym projekcie i sprzątanie cmentarza.



Images: DSC08855.JPG

W dniu 23 maja 2019 roku młodzież z kutnowskich szkół, które zgłosiły chęć wyjazdu edukacyjnego do Muzeum byłego niemieckiego obozu zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem, zwiedzać będzie muzeum z przewodnikiem. W wyjeździe weźmie udział 50 osób z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK im. św. Stanisława Kostki, Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 im. dr Antoniego Troczewskiego, Szkoły Podstawowej nr 9 im. Władysława Jagiełły w Kutnie.


Przedmiotowy wyjazd jest elementem zadania publicznego pn. „Na krawędzi pamięci… rzecz o kutnowskich Żydach”, wspartego środkami finansowymi przez Prezydenta Miasta Kutno (wyjazd jest bezpłatny). Naszym partnerem w projekcie jest Kutnowski Dom Kultury i Muzeum Regionalne w Kutnie. Patronat nad projektem przyjęli: Prezydent Miasta Kutno, Naczelny Rabin Polski, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.


Images: DSC08842.JPG Images: DSC08944.JPG Images: DSC08850.JPG Images: DSC08978.JPG

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 11 2019 11:10:46 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 48 czytań · Drukuj

Kochasz róże..., kochaj Kutno

W tym roku obchodzimy 100 rocznicę tradycji różanej w Kutnie. W 1919 roku ruszyła produkcja róż w gospodarstwie Ogrodniczym Braci Eizyk w Adamowicach, niedaleko Kutna.

Images: Eizyk 2.JPG Images: Eizyk 1.JPG Images: logo kutno.jpg


Dziś patrząc na nasze miasto, widzimy jak wiele róż kwitnie na rabatach, skwerach, ogródkach przydomowych i przyblokowych. Mieszkańcy Kutna coraz większą wagę przykładają do estetyki i pięknego wizerunku naszego miasta.

Poniżej prezentujemy fragment artykułu autorstwa Bolesława Wituszyńskiego, kutnowskiego hodowcy róż, jaki się ukazał w Roczniku Polskiego Towarzystwa Miłośników Róż 1965 (wydanym w 1966 roku).

Images: tr 2.jpg Images: tr 1.jpg

Bolesław Wituszyński wśród swoich róż (fot. ze zbiorów Piotra Jóźwiaka - w archiwum MiPBP w Kutnie).       Złota Róża przyznana prze Polskie Towarzystwo Miłośniów Róż w 1962 roku(fot. ze zbiorów Piotra Jóźwiaka - w archiwum MiPBP w Kutnie).


Images: 1 jarmark.JPGBolesław Wituszyński (Kutno)

Dlaczego róża?

Kwiaty lubimy wszyscy. W naturze człowieka tkwi pierwiastek poczucia piękna, głód piękna. Kolor, zapach, forma i delikatność kwiatów sycą nasz zmysł estetyczny, kontrastują żywo z szarą codziennością. W miarę rozwoju cywilizacji wzrostu tempa życia zainteresowanie pięknem przyrody, świadome odczuwanie piękna jest nie tylko coraz żywsze, ale i powszechniejsze. Staje się to potrzebą społeczną. Warunkuje bowiem odpoczynek, tak niezbędny przy coraz bardziej wyczerpującym trybie życia, zwłaszcza w miastach. (…)

I jeszcze jeden przykład: w roku ubiegłym (1965) w Kutnie cieszyliśmy się dużą frekwencją zwiedzających wystawę róż we wrześniu. Niektórzy przychodzili po kilka razy. Widać, że różami interesują się niemal wszyscy i czują się przy nich szczęśliwi.

Rangę róży bardzo wydatnie podnosi różnorodność gatunków, ras, odmian oraz typów i form, stwarzając mnóstwo możliwości jej zastosowania. Nie znamy innego kwiatu o tak praktycznym zastosowaniu do dekoracji wnętrz i terenów zieleni, jakim jest róża. Różami zdobimy swoje ogródki. Użytkujemy je na kwiat cięty do wazonów, na okolicznościowe wiązanki, kosze. Sadzimy je w skupinach, na rabatach i kwietnikach. Rozpinamy na ścianach, ogrodzeniach, pergolach, bramkach, a nawet słupach, czy filarach. Coraz więcej róż na kwiat cięty uprawiamy w szklarniach, aby zaspokoić zapotrzebowanie społeczeństwa na te najchętniej kupowane kwiaty.

A potrzebne są przez cały rok – towarzyszą przy narodzeniu człowieka i śmierci, w czasie imienin, rocznic i ślubów, na powitanie i pożegnanie gości, na Dzień Matki i Dzień Babci. Niemal przy każdej ważnej okoliczności szukamy róży i dlatego – właśnie róża – niech kwitnie w każdym zakątku.

Dziś, po pięćdziesięciu latach od ukazania się tego artykułu sadzimy krzewy róż w przestrzeni naszego miasta wypełniając życzenie Bolesława Wituszyńskiego.

Fot. z archiwum Kutnowskiego Domu Kultury

Misją Kutna jest stwarzanie warunków do trwałego wszechstronnego rozwoju w poszanowaniu tradycji, przy wykorzystaniu centralnego położenia miasta. Miasto Kutno pragnie wykorzystać swój historyczny „kapitał róży”, po to, aby tworzyć warunki sprzyjające dodatnim, trwałym i istotnym zmianom w życiu mieszkańców oraz budować markę miasta, która potrafi przyciągnąć, rozwijać, stymulować i zatrzymywać ludzi aktywnie współtworzących miasto. Diagnoza wykonana do Strategii Rozwoju Miasta Kutno wykazała, że mieszkańcy nie postrzegają swojego miasta jako atrakcyjnego do życia. Ponadto wskazuje na niedostateczną dbałość mieszkańców o jego estetykę, nieznajomość własnego podłoża historyczno-kulturowego. Jako szansę dla rozwoju wskazuje wzrost poczucia wartości u mieszkańców wynikający z poczucia udziału we wspólnocie miejskiej i uczestniczenia w jej tradycji.

W związku z wprowadzeniem w życie strategii marki miasta Kutno – „Kutno-miasto róż” działania w projekcie są silnie ukierunkowane na włączanie szczególnie młodych mieszkańców w budowanie marki miasta Kutno. Zaangażowanie młodych mieszkańców Kutna w działania i inicjatywy lokalne rozwijać będzie społeczeństwo obywatelskie.

Zadanie publiczne polega na promowaniu tradycji różanej w Kutnie, strategii marki „Kutno miasto róż” wśród mieszkańców miasta Kutno, a szczególnie wśród dzieci i młodzieży w Kutnie.

W maju TPZK weźmie udział w Pikniku Różanym – prezentacja Biblioteczki Różanej i promocja tradycji różanej w Kutnie. W czerwcu odbędzie się spacer śladami tradycji różanej w Kutnie dla dzieci i młodzieży, złożenie bukietu róż na grobie Bolesława Wituszyńskiego. Mieszkańców Kutna zaprosimy do zwiedzania ogródka różanego przy Dworku modrzewiowym przy ul. Narutowicza 20 do oglądania róż wyhodowanych przez Bolesława Wituszyńskiego (róże Kutno, Marylka i Kopernik). W sierpniu odbędzie się spacer śladami tradycji różanej w Kutnie dla dorosłych , złożenie bukietu róż na grobie Arona Eizyka. We wrześniu i październiku w zainteresowanych placówkach oświatowych odbędą się prelekcje z prezentacją multimedialną nt. tradycji różanej Kutnie, marki Miasta Kutno, sadzenia i pielęgnacji róż. W październiku 2019 roku nastąpi zakup 1000 sztuk sadzonek krzewów róż i przekazanie sadzonek róż do placówek szkolnych i przedszkolnych w Kutnie, które wykonają nasadzenia róż na terenie swoich placówek.

 

 

 

Images: Kutno.JPG Images: Kopernik.JPG Images: Marylka.JPG

róża Kutno                                                                                              róża Kopernik                                                       róża Marylka 


 

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 11 2019 11:04:30 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 45 czytań · Drukuj

okruchy pamięci... czyli jak TPZK zbierało macewy wywiezione z cmentarz żydowskiego w Kutnie

Images: ARTYKUL O ZBIERANIU MACEW PRZEZ TPZK.jpg

 

Broken Memories

W II wydaniu „Zarys historii Żydów Ziemi Kutnowskiej”, które ukazało się jesienią 2018 roku jest zamieszczona publikacja pn. BROKEN MEMORIES.

Możesz ją obejrzeć tutaj: http://jewish.kutno.free.fr/docs/BM/BM.pdf


To bardzo ważny dokument dla Kutna, który daje nam wyobrażenie, jak wyglądały macewy na cmentarzu żydowskim w Kutnie. Członkom Grupy Żydowskiej z Kutna udało się wykonać komputerową rekonstrukcję fragmentów macew, poskładano w całość fragmenty, odczytano je i przetłumaczono na język angielski.

 

Ogromne podziękowania kierujemy pod adresem pana Josepha N. Kutnera, który wyraził zgodę na nieodpłatne zamieszczenie tej wykonanej pod jego kierunkiem publikacji w naszej książce.

Poniżej zamieszczamy wstęp napisany przez Josepha Kutnera do tej publikacji, byście się Państwo zorientowali, ile pracy włożyli potomkowie kutnowskich Żydów, by przywrócić pamięć o zmarłych Żydach pochowanych na kutnowskim cmentarzu i byście zajrzeli na stronę internetową, gdzie Joseph Kutner zamieścił publikację o macewach z kutnowskiego cmentarza żydowskiego…

Wstęp

Zdjęcia nagrobków powstały ze zdjęć fragmentów pozyskiwanych od lat 80-tych przez mieszkańców Kutna, mianowicie przez byłych dyrektorów Muzeum Regionalnego w Kutnie tj. śp. Andrzeja Urbaniaka oraz pana Pawła Szymczaka. Przez lata niestrudzonej pracy odzyskano siedemset fragmentów z okolicznych murów i chodników. Zgromadzone fragmenty czyszczono, katalogowano, fotografowano i umieszczano w magazynie w Kutnie, w oczekiwaniu na odpowiedni moment.

Właściwy moment nadszedł w połowie 2008 roku, kiedy to zawiązała się nowa grupa potomków Żydów z Kutna.

Wykorzystując zeskanowane komputerowo zdjęcia poszczególnych fragmentów, udało się odtworzyć z prawie połowy z nich 159 mniej lub bardziej kompletnych nagrobków (macew). Tylko na nielicznych z nich widnieją nazwiska rodowe, jak to było w zwyczaju w owym czasie (na początku XIX wieku wymuszono na polskich Żydach nazwiska rodowe). W przeważającej części nagrobki zawierały jedynie imię zmarłej osoby, jej ojca oraz datę śmierci. Porównując dane pochodzące z macew z danymi naszej genealogicznej bazy danych, udało się odzyskać niektóre z brakujących informacji, zwłaszcza nazwiska członków rodziny. To właśnie te informacje przedstawiono w książce.

„Nowy" cmentarz w Kutnie powstał w 1793 roku. Istniał przez 150 lat, zanim został całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej. Naziści starali się wykorzenić wszelkie oznaki żydowskiej egzystencji w Polsce - 1000 lat historii i kultury – tak, więc każdy odzyskany kawałek historii sprawia, że ich porażka staje się jeszcze bardziej gorzka. Podczas gdy nazwiska pomniejszych nazistowskich zbrodniarzy zostały zapomniane kilka lat po ich śmierci, imiona naszych przodków pozostają w pamięci dzięki pracy światłych ludzi w Polsce oraz sile żydowskiej pasji do genealogii.

Rezultatem jest właśnie ta książka, a także ambitny projekt odbudowania cmentarza i przywrócenia macew w jego murach. Miejmy nadzieję, że projekt będzie realizowanych w nadchodzących latach, przy dużej dozie dobrej woli i hojności zaangażowanych w niego osób.

Książka powstała dzięki pracy pani Thii Persoff, która przez wiele tygodni wytężała swój wzrok, aby odszyfrować ledwo czytelne macewy oraz przetłumaczyła tekst hebrajski na angielski, a także pani Elynn Cohen, która stworzyła logo naszej grupy zainspirowane 200-letnią pieczęcią społeczności żydowskiej w Kutnie oraz opracowała ilustrację okładki.

Głębokie podziękowania należą się także Panu Zbigniewowi Wdowiakowi, wiceprezydentowi Kutna, oraz Panu Pawłowi Szymczakowi z Muzeum Regionalnego za ich wsparcie oraz poświęcenie dla wskrzeszenia kultury żydowskiej w Polsce.

Paryż, grudzień 2009 roku.

Joseph Kutner

Grupa Żydowska z Kutna (Jewish Kutno Group)

Tekst z języka angielskiego na język polski przełożyła Elżbieta Gontarek.

Warto dodać w tym miejscu, że cmentarz żydowski w Kutnie to teren rozległego wzniesienia pomiędzy ulicami: Sobieskiego, Zdrojową i Tarnowskiego. Cmentarz ten jest wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa łódzkiego  łódzkiego (nr rej.: 635 z 09.12.1992) - patrz strona nr 12 rejestru.

http://www.wuoz.bip.lodz.pl/data/other/rejestr_marzec_2013_1.doc

Trudno obliczyć ilość pochówków dokonanych na cmentarzu żydowskim w Kutnie, jednak najstarsi mieszkańcy Kutna pamiętają, że w latach przedwojennych były tu setki, a może tysiące nagrobków, a jeden z mieszkańców  użył określenia "las macew". Wśród nagrobków wyróżniał się ohel rabina Trunka. Do jego grobu pielgrzymowali pobożni Żydzi, zanosząc prośby o zdrowie i powodzenie w życiu osobistym.

Podczas II wojny światowej naziści zniszczyli nekropolię. Kamienne nagrobki wyrwano i wykorzystano do utwardzania chodników, placów i podwórek domów, zajętych przez Niemców. Na cmentarzu miał powstać Pomnik Zwycięstwa III Rzeszy, jednak planów tych nie zrealizowano. Na terenie nekropolii grzebano Żydów, zmarłych lub zamordowanych w getcie. Cmentarz był także miejscem egzekucji ludności żydowskiej.
Po wojnie nieliczni już kutnowscy Żydzi dokonali na cmentarzu pochówku przywiezionych z obozu w Chełmnie nad Nerem prochów swych bliskich. Odsłonięto wtedy pomnik ofiar Holocaustu. Była to stylizowana na macewę płyta z Gwiazdą Dawida w zwieńczeniu i napisem w językach hebrajskim i polskim: "Wieczna pamięć zamordowanym Żydom przez zbirów hitlerowskich, co spoczywają w bratniej mogile. Cześć Waszej pamięci!". Obelisk ten został jednak bardzo szybko zburzony przez "nieznanych sprawców". Jak wspomina jeden z mieszkańców Kutna w swym liście przesłanym do Żydowskiego Instytutu Historycznego, ostatni pogrzeb na kutnowskim cmentarzu miał miejsce w 1948 roku.

W późniejszym okresie na cmentarzu wystawiono pomnik poświęcony pamięci Żydów z Kutna, który istnieje do dziś. Umieszczono na nim napisy w języku polskim i hebrajskim o treści: "Jest to miejsce spoczynku Żydów kutnowskich, osiadłych w mieście od początku XV wieku. Cmentarz zlokalizowany na pagórku powstał w 1793 roku. Żydzi byli tu chowani do marca 1943 roku. Prosimy o zachowanie powagi".
Dziś na cmentarnym wzgórzu można odnaleźć fragmenty poprzewracanych i zniszczonych nagrobków, bez widocznych inskrypcji. Z ziemi wystają wierzchołki granitowych kamieni, będących zapewne nagrobkami. W części nekropolii zachował się odcinek oryginalnego, ceglanego muru cmentarnego.

Wykorzystano informacje ze strony:  https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/k/493-kutno/114-cmentarze/18637-cmentarz-przy-ul-tarnowskiego

Jeśli nie wiesz gdzie jest położony cmentarz i chcesz zobaczyć jak on wygląda – kliknij w link powyżej

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 07 2019 21:10:10 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 63 czytań · Drukuj

Pocztówki (odkrytki) z Kutna

 

 

Rozpoczynamy nowy projekt!

Do projektu zapraszamy osoby z Kutna zajmujące się hobbystycznie lub zawodowo fotografią.


Każdy z uczestników projektu, po zaakceptowaniu warunków regulaminu wykonuje maksymalnie 3 szt. fotografii Kutna, które przekazuje Organizatorowi zgodnie z regulaminem Projektu, wyrażając zgodę na nieodpłatne wykorzystanie.  Organizator (TPZK)  przeprowadzi konkurs (na facebooku TPZK i w kutnowskich mediach internetowych) na najciekawsze zdjęcie Kutna w celu wybrania z fotografii przekazanych od uczestników projektu tych 10 sztuk fotografii, które znajdą się na pocztówkach. W głosowaniu wezmą udział mieszkańcy Kutna - to oni wybiorą 10 fotografii Kutna, które mają znaleźć się na kartach pocztowych. Wybrane 10 szt. fotografii zostaną zakupione od uczestników projektu za symboliczną cenę - 100,oo zł brutto/1 szt. fotografii.

Images: DSC07443.JPG


Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” ma wypełnić cel projektu zgłoszonego do Kutnowskiego Budżetu Obywatelskiego w 2018 roku, który jest odpowiedzią na potrzeby kulturalne mieszkańców oraz potencjalnych turystów odwiedzających miasto. Założenia projektu wskazują na ograniczony dostęp mieszkańców do bezpłatnych pocztówek obrazujących miasto Kutno i jednocześnie istniejące możliwości pozyskania wybranych i najlepszych zdjęć do opracowania i druku kart pocztowych od osób z Kutna zajmujących się hobbystycznie lub zawodowo fotografią.

Wykonanych zostanie 1000 opakowań zbiorczych, a w nich po 10 sztuk różnych kart pocztowych z widokiem Kutna pocztowych (łącznie 10000 sztuk kart)


 

Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” zostało przeznaczone do realizacji w wyniku głosowania nad Kutnowskim Budżetem Obywatelskim. Projekt do KBO został zgłoszony w 2018 roku i wygrał w głosowaniu mieszkańców Kutna.

W realizację zadania zostaną włączeni mieszkańcy miasta zajmujący się hobbystycznie lub zawodowo fotografią, a następnie wszyscy chętni do wzięcia w głosowaniu dotyczącym wyboru fotografii do wykorzystania na karty pocztowe.

Odbiorcami zadania będą mieszkańcy Kutna oraz turyści przyjeżdżający do naszego miasta, którzy bezpłatnie otrzymywać będą kartki pocztowe z widokiem Kutna do wysyłania rodzinie, znajomym.

 

 

Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” jest współfinansowane przez Prezydenta Miasta Kutno

 

Images: logo kutno.jpg

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 05 2019 12:13:44 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 72 czytań · Drukuj

100 lat temu Sejm Ustawodawczy uznał rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja za święto narodowe odrodzonego państwa

Czy wiecie, że 100 lat temu, 29 kwietnia 1919 r., Sejm Ustawodawczy uznał rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja za święto narodowe odrodzonego państwa.

Historia uroczystych obchodów tego dnia ma jednak znacznie dłuższą tradycję, sięgającą roku 1792.

„Dzień trzeci maja, jako rocznicę Konstytucji 1791 r. ustanawia się w całej Rzeczypospolitej Polskiej jako uroczyste święto po wieczne czasy” – pisano w jednomyślnie przyjętej ustawie oficjalnie wprowadzającej pierwsze w polskiej historii święto narodowe. Niemal dokładnie 71 lat później, 28 kwietnia 1990 r., weszła w życie uchwalona przez Sejm RP ustawa, na której mocy oficjalnie przywrócono zwalczane przez niemal cały okres PRL święto upamiętniające pierwszą polską konstytucję (https://www.dzieje.pl/aktualnosci/100-lat-temu-sejm-ustawodawczy-wprowadzil-swieto-narodowe-3-maja).

Tygodnik Kutnowski w numerze 19 z 1919 roku o tym jakże ważnym fakcie pisał tak:

Images: USTANOWIENIE 3 MAJA SWIETEM 1919.jpg

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 02 2019 20:35:06 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 82 czytań · Drukuj

informacja dla członków TPZK

Images: ZAPROSZENIE NA WALNE 2019.jpg

· redakcja dnia maj 02 2019 15:04:58 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 82 czytań · Drukuj

to była już VI nostalgiczna podróż po Kutnie sprzed 40-tu i 50-ciu laty...

Dziś odbyliśmy VI nostalgiczną podróż autobusem Jelcz 043 #8081 czyli tzw. „Ogórkiem” zorganizowaną przez KDK w ramach Majówki z Bareją. Miałam przyjemność towarzyszyć Państwu w tej podróży reprezentując Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej i starałam się opowiedzieć Państwu kilka ciekawostek o Kutnie i mieszkańcach, o zabytkach, a także o tym jak mieszkańcy spędzali wakacje 40 lub 50 lat temu.

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 4.JPG

Biletami dysponował ratownik, a mieszkańcy Kutna mogli w siedmiu turach przejechać się po Kutnie słynnym autobusem. Jelcz 043 jest jednym z ostatnich wyprodukowanych “Ogórków”. Większość autobusów tego typu zniknęła z polskich dróg do połowy lat 90. Na swój renesans nie musiały długo czekać. Na początku kolejnej dekady zaczęła się trwająca nieprzerwanie do dziś “ogórkomania”.

W tę nostalgiczną podróż zawiózł nas Cezary Kondej z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Klub powstał w 1981r. i od sześciu lat współpracuje z Kutnowskim Domem Kultury.

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 2.JPGPodstawowe informacje o Jelczu 043

Producent: Jelczańskie Zakłady Samochodowe
Model: 043
Rok produkcji: 1986
Silnik: Skoda 706
Pojemność silnika: 11,8 dm3
Moc silnika: 160 KM
Miejsca ogółem: 52

Przejechaliśmy ulicami miasta i oczywiście, ulicą Stanisława Barei, mieliśmy przystanek przy ul. Narutowicza, gdzie poznaliśmy historię basenu miejskiego w Kutnie, na którym odpoczywały w wakacje kolejne pokolenia Kutnian. Film można obejrzeć na facebooku TPZK  https://www.facebook.com/tpzkutno/

A po drodze oglądaliśmy relikty socjalizmu…

A jak była historia nadania imienia tej ulicy… Mieszkaniec Kutna, Przemysław Adamiak, zwrócił się do Rady Miasta w Kutnie, by nazwać nowo wybudowaną ulicę imieniem Stanisława Barei. Napisał do niego szczegółowe uzasadnienie. Radni przychylili się do prośby i Kutno uczciło Stanisława Bareję. Ten reżyser polskich komedii, od teraz ma tu swoją ulicę, znajdującą się między ulicami Narutowicza i Mickiewicza. Uroczystego otwarcia dokonał w 2012 roku Stanisław Tym (grał m.in. w „Misiu”), który na miejsce dotarł żółtą taksówką o numerze bocznym 1313 (ten sam numer miała taksówka, którą pamiętamy z serialu „Zmiennicy”).

– Był to ktoś naprawdę wyjątkowy, wybitny, nadzwyczajny i naprawdę tępiony przez ustrój komunistyczny. (…) To był okropny system i na jego temat Staszek zabierał głos w formie komedii filmowej – powiedział Stanisław Tym, przecinając symboliczną wstęgę, po czym wraz w orkiestrą i innymi osobami, dotarł do Parku Traugutta na piknik rodzinny „A po pracy jest zabawa”. I tak rozpoczęła się Majówka z Bareją… przygotowywana co roku przez Kutnowski Dom Kultury. Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej zostało zaproszone do tego projektu i już od 6 lat służymy mieszkańcom jako przewodnicy po Kutnie sprzed 40 lat…

Filmy które wyreżyserował Bareja (część z nich był też scenarzystą), to: Miś (1980), Poszukiwany, poszukiwana (1972), Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? (1978), Nie ma róży bez ognia (1974), Brunet wieczorową porą (1976), Zmiennicy (1986), Alternatywy 4 (1983), Niespotykanie spokojny człowiek (1975), Małżeństwo z rozsądku (1966), Żona dla Australijczyka (1963), Mąż swojej żony (1960), Przygoda z piosenką (1968), Kapitan Sowa na tropie (1965), Dotknięcie nocy (1961).

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 5.JPG


Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 01 2019 20:42:16 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 92 czytań · Drukuj

Copyright © 2009 - 2010 by Adam Brzęcki & Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej.

stat4u Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!