Nazwa użytkownika Hasło | Rejestracja | Zapomniane hasło

Wygraj tabliczkę na Twój dom

Images: TABLICZKA SIM DLA CIEBIE.jpg

 


Tabliczka na Twój dom!


Nie przegap okazji! Rozpoczynamy nowy konkurs dla tych, którzy jeszcze nie mają na swoim domu nowoczesnej tabliczki  w barwach Kutnowskiego Systemu Informacji Miejskiej!

Weź udział w konkursie i wygraj tabliczkę z numerem adresowym na Twój dom!

 

Dołącz do grona tych, którzy już mają nowoczesną tabliczkę adresową Kutnowskiego Systemu Informacji Miejskiej!


Niedługo więcej informacji na ten temat zarówno na naszej stronie internetowej, jak i w kutnowskich mediach.


Images: hk.jpg Projekt jest dofinansowany z budżetu Prezydenta Miasta Kutno.

 



· redakcja dnia maj 13 2018 22:10:29 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 165 czytań · Drukuj

Kutnowski System Informacji Miejskiej

Images: S I M 2.JPG Images: S I M 8.JPG

Jak już zapewne dostrzegli wszyscy mieszkańcy Kutna, w przestrzeni naszego miasta pojawiły się informacje miejskie na wyróżniających się tablicach. Ten system jednolitych pod względem wizualnym, architektonicznym i konstrukcyjnym nośników przekazujących informacje o charakterze miejskim nazywany jest Systemem Informacji Miejskiej.

Trzy lata temu, w dniu 26 marca 2013 roku Rada Miasta Kutno przyjęła Uchwałę Nr XXX/320/13 w sprawie Systemu Informacji Miejskiej na terenie Miasta Kutno.

System Informacji Miejskiej – SIM w   Kutnie ma na celu dostarczenie mieszkańcom i osobom przyjezdnym zintegrowanej, pełnej i spójnej architektonicznie i plastycznie informacji. SIM ułatwia poruszanie się w przestrzeni miejskiej a także umożliwia szybszy dostęp do informacji o obiektach użyteczności publicznej czy miejscach atrakcyjnych pod względem historycznym, kulturalnym, turystycznym czy gospodarczym.

Spełnia on także aspekt promocyjny ze względu na fakt, iż zaimplementowano na nim kolorystycznie i   graficznie element róży wynikający z   przyjętej w lipcu ubiegłego roku Strategii Marki Miasta Kutno w   myśl hasła „Kutno - miasto róż”.

Powoduje to odróżnienie się od innych systemów miejskich ze względu na m.in. kolor wrzosowy, który nawiązuje do logo miasta. Uzupełniającymi kolorami znajdującymi się w SIM jest kolor szary stosowany głównie jako kolor konstrukcji wsporczych i kolor biały używany do prezentowania treści. Czcionką używaną w   SIM jest DejaVu Sans Condensed. Wymienione wyżej elementy powodują jednolitość nośników, które dzięki temu są rozpoznawalne i przyczyniają się do poprawy jakości wizualnej przestrzeni publicznej naszego miasta.  


Images: S I M 6.JPG Images: S I M 5.JPG
W ramach SIM oznakowano następujące informacje:

1. Informacja adresowa

2. Informacja uliczna

3. Informacja przystankowa

4. Plany miasta

5. Informacja o obiektach/osobach

6. Informacja kierująca pieszych

7. Informacja kierująca kierowców

Tak przygotowany System Informacji Miejskiej jest czytelny, przyjazny i otwarty dla mieszkańców oraz gości odwiedzających Kutno. Nam, regionalistom, bardzo się podoba ten system. Wyróżnia nas spośród innych miast. Pozwala nam też poznać nasze miasto, zauważyć nazwy ulic i nauczyć się topografii Kutna. 
Images: S I M 1.JPG Images: S I M 9.JPG

Images: S I M 3.JPG Images: System informacji miejskiej 10.JPG

· redakcja dnia maj 13 2018 21:50:11 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 202 czytań · Drukuj

złoty ekslibris

Images: EKSLIBRIS EKSLIBRIS.jpg
· redakcja dnia maj 03 2018 23:04:53 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 193 czytań · Drukuj

Śladami doktora Antoniego Troczewskiego

W dniu 25 kwietnia 2018 r. Wychowankowie Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych „Przystań” w Kutnie wzięli udział w w prawie dwugodzinnym spacerze po naszym mieście zorganizowanym  przez TPZK. Trasa spaceru wiodła od Placu Marsz. J. Piłsudskiego, następnie Domu Dochodowego Straży Ogniowej, dalej obok wilii w której mieszkał,  do cmentarza na którym został pochowany. Uczestnicy spaceru dowiedzieli  się, że Antoni Troczewski miał ogromny wpływ na rozwój miasta pod względem kulturalnym, gospodarczym i ekonomicznym. Pozostawił po sobie szereg instytucji  i stowarzyszeń, które służą do dzisiaj lokalnej społeczności. To dzięki niemu powstał Dom Dochodowy Straży Ogniowej, Szkoła Realna i Sierociniec. Z jego inicjatywy założono pierwsza lokalną gazetę „Tygodnik Kutnowski”, którego był wieloletnim redaktorem i wydawcą. Uczestnicy dowiedzieli się również dlaczego szpital św. Walentego, którego był dyrektorem był uważany za jeden z najlepszych w Królestwie Polskim. Nie mogło również zabraknąć informacji o jego działalności politycznej m.in. - prezes Narodowej Demokracji, pierwsze obchody Święta Niepodległości w II RP, pełnomocnik Powiatowej Rady Obrony Państwa w 1920r. itp. Wszyscy z ogromnym zainteresowaniem słuchali  opowieści o Honorowym Obywatelu Miasta Kutno, który dostał jedno z najważniejszych polskich odznaczeń – Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski „Polonia Restituta”. Miło było spędzić czas  z uczestnikami spaceru, którzy mieli wiele pytań dotyczących tej zasłużonej postaci dla naszego miasta…

Stanisław Wojdecki

Images: SPACER TROCZEWSKI 5.JPG Images: SPACER TROCZEWSKI 3.JPG

· redakcja dnia maj 03 2018 22:28:12 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 204 czytań · Drukuj

VI Marsz Pamięci w Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof

Images: KULMHOF MARSZ PAMIECI 2018.jpg Images: KULMHOF MARSZ PAMIECI 2018 4.jpg

Images: KULMHOF MARSZPAMIECI 2018 2.jpg

25 kwietnia 2018 delegacja Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej w osobach: Halina Głogowska i Teresa Wiwała uczestniczyła w szóstym Marszu Pamięci poświęconym Ofiarom Holokaustu. Uroczystość odbyła się w Lesie Rzuchowskim na terenie Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem.

Marsz poprzedziło spotkanie autorskie z Andrzejem Sochajem promujące książkę „Zagłada Romów i Sinti w byłym pierwszym niemieckim nazistowskim obozie zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem w czasie II wojny światowej (1941-1945)”.

Autor pełni funkcję Zastępcy Dyrektora Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu. Towarzystwo otrzymało egzemplarz książki z autografem autora.

Uroczystość jest świadectwem o 200 000 Żydów zamordowanych w pierwszym niemieckim obozie zagłady, przywiezionych z gett Kraju Warty a także Niemiec, Austrii, Czech, Luksemburga, oraz Romów. Marsz to również świadectwo pamięci o dzieciach z Polski i Czech, jeńcach radzieckich, nie znanych Polakach.

W marszu udział wzięli pracownicy Ambasady Austrii w Polsce oraz przedstawiciele lokalnych samorządów, m.in : Starosta Kolski Wieńczysław Oblizajek, członek Zarządu Powiatu Kolskiego Czesław Marek, Przewodniczący Rady Miasta w Kole Artur Szafrański, komendanci jednostek służb mundurowych, dyrektorzy jednostek kultury w powiecie kolskim, radni powiatowi oraz gminni.

Hołd pomordowanym oddała młodzież ze szkół średnich i gimnazjalnych powiatu kolskiego.

Cześć artystyczną przygotowali uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Kole oraz Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego w Kole.

Uroczystości zakończono złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy przy Ścianie Pamięci.

Delegacja TPZK złożyła również bukiet żonkili przy pomniku upamiętniającym Żydów z kutnowskiego getta.

Halina Głogowska

Images: KULMHOF MARSZ PAMIECI 2018 5.jpg Images: KULMHOF MARSZ PAMIECI 2018 3.jpg


· redakcja dnia kwiecień 25 2018 20:51:04 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 202 czytań · Drukuj

zapraszamy na wycieczki

Zapraszamy członków TPZK i mieszkańców Kutna na wycieczki turystyczno-krajoznawcze i edukacyjne w 2018 roku


26 maja Dworki Regionu Kutnowskiego

wyjazd 8.00 stadion

Cena 60 zł. [autokar, ubezpieczenie, posiłek]

Wpłaty do 31.03.2018.


8 czerwca Zwiedzanie kopalni w Kłodawie + Termy w Uniejowie.

Wyjazd 7.30 stadion.

Cena 70 zł [ubezpieczenie, przewodnik, autokar, bilety wstępu.]

Wpłaty do 30.04.2018.


22 - 26 sierpnia Kórnik, Poznań, Rogalin, Puszczykowo.

Wyjazd 7.50 parking Carrefour ul. Oporowska [stacja benzynowa]

Koszt 600zł. [ubezpieczenie, noclegi, wyżywienie, autokar, bilety wstępu, przewodnik]

Zakwaterowanie ,,Non Stop" Gądki. Zapewnione wiele atrakcji.

Wpłata przy zapisie 100zł do 30 maja. Pozostała suma do 10 lipca.


lipiec -Łódź cmentarz żydowski  - wyjazd edukacyjny


wrzesień – Chełmno – były niemiecki obóz zagłady Kulmhof - wyjazd edukacyjny


Jak zawsze wyjazdy organizuje, w imieniu TPZK, Danuta Ujazdowska.


Pierszeństwo w zapisach  mają członkowie TPZK.

· redakcja dnia kwiecień 25 2018 13:00:53 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 210 czytań · Drukuj

Żychlin a I wojna światowa

Images: PROMOCJA KSIAZKI ZYCHLIN.jpgNa zaproszenie pani Prezes Towarzystwa Miłośników Historii Żychlina Anny Wrzesińskiej uczestniczyliśmy: Karol Koszada i Elżbieta Żółtowska 17 kwietnia 2018 roku w promocji książki autorstwa Ryszarda Zimnego pt. „Żychlin a I wojna światowa”. Jest to już piąta publikacja TMPŻ w ich pięcioletniej działalności i znakomicie wpisuje się w 100 -lecie odzyskania niepodległości.

Na spotkanie przybyły władze samorządowe i miasta na czele z burmistrzem Grzegorzem Ambroziakiem, rodzice, rodzina, przyjaciele, członkowie TMHŻ oraz mieszkańcy Żychlina.

Pan Ryszard Zimny z wykształcenia mgr fizyki, historią interesował się od zawsze dzięki ojcu.

Bezpośrednią inspiracją do zainteresowania się czasami I wojny w Żychlinie i okolicach był intrygujący autora obelisk na Kaczkowiźnie oraz dawne opowieści ojca Stanisława Zimnego o walce tam stoczonej pomiędzy oddziałem rosyjskim i niemieckim jesienią 1914 roku.

Książka przedstawia ogólny zarys militarny na ziemiach polskich. Działania I wojny światowej na terenie Żychlina i okolic, a także Kutna i sąsiadujących miejscowości.

Publikacja zawiera opis i zdjęcia szpitala wojennego w Dobrzelinie, cmentarze i obiekty pamięci po I wojnie światowej, życie społeczne i administracyjne w Żychlinie w czasie wojny, Kopiec Kościuszki, a także postaci związane z Żychlinem.

Autor docierał do relikwii pozostawionych po wojnie przeważnie na rowerze, by dokładnie obejrzeć, sfotografować, dopytać okolicznych mieszkańców, a także poczuć atmosferę tamtych wydarzeń i przywołać pamięć ludziom historii.

Należy podkreślić, iż daninę krwi złożyli dla Ojczyzny Polacy ze wszystkich zaborów. Często stawali naprzeciw siebie, gdyż byli przymusowo wcielani do wojsk zaborców. Przed wybuchem I wojny światowej w armiach trzech państw zaborczych służyło od 250 do 300 tys. Polaków, którzy będąc formalnie obywatelami Rosji, Niemiec i Austro-Węgier podlegali obowiązkowi służby wojskowej. W opisanych i sfotografowanych przez autora cmentarzach, na których pochowani są żołnierze rosyjscy i niemieccy mogą znajdować się prochy także naszych obywateli.

Pan Ryszard Zimny poprzez swoją publikację przypomniał fakty minionego i dramatycznego czasu , jakim był okres I wojny światowej. Przybliżył i przypomniał obiekty, a także przedstawił je w oparciu o różne źródła wydarzenia, jakie nastąpiły w Żychline i okolicy w tym szczególnym okresie historycznym, który w efekcie przyniósł wolność.

Pani Anna Wrzesińska ma nadzieję, że okres I wojny światowej częściowo zapomniany poprzez publikację Ryszarda Zimnego przybliży wiedzę mieszkańcom Żychlina i okolic i spotka się z ich przychylnym przyjęciem.

Uwieńczeniem spotkania był koncert pieśni patriotycznych z okresu I wojny światowej w wykonaniu uczennic ze szkoły Podstawowej nr 2 w Żychlinie, jako muzyczne uzupełnienie tematu dzisiejszego spotkania.

Elżbieta Żółtowska

· redakcja dnia kwiecień 22 2018 20:58:12 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 213 czytań · Drukuj

odkrywamy zabytki powiatu kutnowskiego

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej rozpoczyna realizację zadania publicznego pt. „Odkrywamy zabytki powiatu kutnowskiego” wspieranego finansowo przez Powiat Kutnowski. Celem zadania jest promocja dziedzictwa kulturowego powiatu kutnowskiego, edukacja i popularyzacja wiedzy o regionalnym dziedzictwie kulturowym. Zadanie jest realizowane w okresie od 1 kwietnia do 31 października 2018 roku. Chcemy, by partnerami w projekcie będą zainteresowane szkoły podstawowe i średnie regionu kutnowskiego. Prosimy nauczycieli historii i wiedzy o społeczeństwie o przedstawienie uczniom informacji o zabytkach powiatu kutnowskiego (materiał przygotowany przez TPZK) oraz pomoc uczniom w konkursie.

Konkurs jest prowadzony osobno dla szkół podstawowych i osobno dla średnich. Jedną szkołę reprezentuje jeden zespół liczący nie więcej niż 7 uczniów + nauczyciel - opiekun prowadzący zespół. W konkursie dzieci i młodzież mają za zadanie znaleźć w swojej najbliższej okolicy (powiecie kutnowskim) interesujące zapomniane i zniszczone zabytki, sfotografować je i opisać (wystarczy opisać jeden zabytek). Wykazy zabytków (ewidencja gminna) posiadają Urzędy Gmin. Wykonaną pracę w formie elektronicznej należy przesłać do TPZK na adres e-mail: poczta@tpzk.eu w terminie do 27 maja 2018 roku. W terminie do 5 czerwca 2018 roku nastąpi rozstrzygnięcie konkursu. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi na stronie internetowej TPZK www.tpzk.eu

3 zwycięskie zespoły ze szkół podstawowych i 3 zwycięskie zespoły ze szkół średnich otrzymają nagrodę. Nagrodą jest bezpłatna wycieczka autokarowa - wyprawa szlakiem drewnianych kościołów powiatu kutnowskiego oraz zwiedzanie „Parku kulturowego etnograficznego podregionu kutnowskiego związanego z poetą romantycznym Józefem Bohdanem Zaleskim” w Leszczynku. Po drodze wstąpimy z uczniami do McDonalda na bezpłatny posiłek. W Leszczynku wręczymy dyplomy zwycięzcom oraz nagrody książkowe do biblioteczek szkolnych. Wycieczka zorganizowana dla zwycięzców nastąpi w dniu 15 czerwca 2018 roku.

Zwycięskie drużyny wyruszą w wyprawę szlakiem kościołów drewnianych: Grochów - Kościół parafialny p.w. św. Tomasza Apostoła z 1681 r. (wieś w gminie Nowe Ostrowy, ok. 8 km na pn. – zach. od Kutna). Imielno - Kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia NPM z 1685 r. (wieś w gminie Nowe Ostrowy, ok. 15 km na pn. – zach. od Kutna). Łęki Kościelne - Kościół p.w. Świętej Marii Magdaleny z 1775 r. (wieś w gminie Krzyżanów, ok. 15 km na pd. – wsch. od Kutna). Nowe - Kościół p.w. Świętego Floriana z 1775 r. (wieś w gminie Krośniewice, 8 km na zach. od Kutna). Plecka Dąbrowa - Kościół p.w. Zwiastowania NPM i Świętej Barbary z 1778 r. (wieś w gm. Bedlno, 18 km na wsch. od Kutna) oraz zwiedzą „Park kulturowy etnograficznego podregionu kutnowskiego związany z poetą romantycznym Józefem Bohdanem Zaleskim” w Leszczynku.

Głównym celem projektu jest zwiększenie wiedzy o zabytkach naszego regionu wśród młodych mieszkańców Ziemi Kutnowskiej oraz poznanie przez nich interesującej wiedzy z dziedziny ochrony dziedzictwa kulturowego. Inne cele to:

  1. zaprezentowanie lokalnej społeczności bliżej nieznanych lokalnych zabytków związanych z miejscem ich zamieszkania,

  2. propagowanie wśród dzieci i młodzieży powiatu kutnowskiego jego dziejów, tradycji, zabytków,

  3. kultywowanie pamięci regionalnej wśród dzieci, młodzieży szkolnej i dorosłych z terenu powiatu kutnowskiego,

  4. krzewienie regionalizmu jako formy poznawczej wśród młodego pokolenia,

  5. przekazanie młodzieży właściwych postaw społecznych,

Zadanie realizowane dzięki wsparciu ze środków finansowych Powiatu Kutnowskiego

Images: hp.jpg

· redakcja dnia kwiecień 22 2018 20:56:57 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 221 czytań · Drukuj

Jubileusz żychlińskich przyjaciół

Images: JUBILEUSZ TOWARZYSTWO MILOSNIKOW HISTORII ZYCHLINA 3.jpgCzłonkowie zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej w osobach: Halina Głogowska, Barbara Łuczak i Elżbieta Żółtowska uczestniczyły w obchodach 5-lecia działalności Towarzystwa Miłośników Historii Żychlina.

Tak młode stowarzyszenie, zapoznało zebranych gości z bardzo pokaźnym, ciekawym i jakże cennym dorobkiem swojej działalności, zilustrowanym zdjęciami i wystawą. Żychlińscy pasjonaci potrafią czerpać swoje inspiracje z działań innych stowarzyszeń i przenosić na własny grunt. Jak ocenił burmistrz Żychlina Grzegorz Ambroziak ... „ wypełniają lukę, której nie mogą zastąpić instytucje kultury i oświaty”.

TMHŻ prowadzi badania, dokumentację a także działalność wydawniczą w zakresie bogatej historii Żychlina, organizują gry miejskie i inscenizacje historycznych wydarzeń, kopią i nurkują szukając śladów starego grodu miasta.

Prezes Anna Wrzesińska podziękowała członkom założycielom stowarzyszenia, wśród których jest dwóch honorowych członków Ludwik Zalewski i Józef Staszewski oraz partnerom w działaniach, instytucjom i stowarzyszeniom współpracujących z TMHŻ wśród nich znalazły się także : Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej i Stowarzyszenie Historyczne 37 Pułk.

W jubileuszu udział wzięli wicestarosta Powiatu Kutnowskiego Zdzisław Trawczyński i burmistrz Żychlina Grzegorz Ambroziak. Uroczystość uświetnił występ dwóch wokalistek z gimnazjum. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej i przyjacielskiej atmosferze. Życzymy młodemu stowarzyszeniu wielu długich lat tak owocnej i cennej dla miasta działalności oraz wielu nowych pasjonatów historii Żychlina.

Barbara Łuczak

Images: JUBILEUSZ TOWARZYSTWO MILOSNIKOW HISTORII ZYCHLINA 1.jpg Images: JUBILEUSZ TMHZ 3.jpg


Images: JUBILEUSZ TMHZ 1.jpg Images: JUBILEUSZ TMHZ 2.jpg


· redakcja dnia kwiecień 21 2018 19:54:36 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 220 czytań · Drukuj

łączy nas pamięć...

 


Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej realizuje projekt „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, który jest współfinansowany przez Prezydenta Miasta Kutno. Patronat nad obchodami przyjęli Prezydent Miasta Kutno, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich i Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Hołdem dla wymordowanej społeczności żydowskiej przez Niemców w czasie II wojny światowej był Marsz Pamięci. Odbył się on po raz pierwszy w Kutnie w dniu 19 kwietnia 2018 r. z udziałem władz miasta , młodzieży z kutnowskich szkół średnich oraz mieszkańców miasta. Data nie jest przypadkowa…, w dniu 19 kwietnia, w rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, obchodzony jest w Polsce Dzień Pamięci o Holokauście i przeciwdziałaniu zbrodniom przeciwko ludzkości. Marsz ten jest wyrazem pamięci o wielowiekowej polsko- żydowskiej historii Kutna,  o ludziach, którzy ją przez stulecia tworzyli, który został przerwany przez Zagładę Żydów. Jest też wyrazem szacunku i hołdem dla jednej  trzeciej mieszkańców naszego miasta, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Żydami.

Images: MARSZ PAMIECI 2.jpg Images: MARSZ PAMIECI 6.jpg

Images: MARSZ PAMIECI 5.jpg Images: MARSZ PAMIECI 4.jpg


O godz. 10.00 na Placu Marsz. Józefa Piłsudskiego uczestnicy marszu przypięli na ubraniach papierowe żonkile w ramach akcji Żonkile. Co roku 19 kwietnia Marek Edelman składał bukiet z żółtych kwiatów pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie. To symbol upamiętniający bohaterów powstania w getcie warszawskim z 1943 roku.Uczestnicy Marszu Pamięci mogli obejrzeć plenerową wystawę przygotowaną przez Muzeum Regionalne w Kutnie pt. „ Początek końca. Tragedia kutnowskich Żydów”. Wystawa zawierała informacje na temat losów kutnowskich Żydów  w czasie II wojny światowej . W ten sposób upowszechniono wiedzę o przeszłości Kutna i jego żydowskich obywateli. Na planszach przedstawione są zdjęcia z wysiedlenia Żydów w Kutnie i ich przejścia od Placu Marsz. J. Piłsudskiego do getta, zorganizowanego przez hitlerowców w miejscu cukrowni Konstancja przy ulicy Mickiewicza. W celu utrwalenia wiedzy o życiu  i zagładzie społeczności żydowskiej na Ziemi Kutnowskiej przekazano uczestnikom marszu ulotki o historii kutnowskich Żydów. Marsz wyruszył  o godz. 10.15.Na czele kolumny szła młodzież, która trzymała widoczny transparent z napisem „Marsz Pamięci”. Uczestnicy marszu w zadumie przeszli „drogą śmierci” od Placu Marsz. Józefa Piłsudskiego, ulicą Narutowicza i dalej ul. Mickiewicza do getta. Tam przy tablicy pamiątkowej na budynku getta odbyły się obchody upamiętniające kutnowskich Żydów.

Images: MARSZ PAMIECI 15.jpg Images: MARSZ PAMIECI 16.jpg

Przy tablicy pamiątkowej ustawiły się poczty sztandarowe. Dr Karol Koszada wiceprezes TPZK powitał wszystkich zebranych i przedstawił zebranym informacje o losach kutnowskiej społeczności żydowskiej uwięzionej w getcie urządzonym przez nazistowskich Niemców.


Z przemówienia dr Karola Koszady:


Dzisiaj, w dniu 19 kwietnia, w rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, obchodzony jest w Polsce Dzień Pamięci o Holokauście i przeciwdziałaniu zbrodniom przeciwko ludzkości. Data ta pozwala na podkreślenie w czasie obchodów nie tylko pamięci o tragedii i ofiarach Holokaustu, ale również o możliwości przeciwstawiania się zbrodniom przeciw ludzkości. Także tutaj, na Ziemi Kutnowskiej i w Kutnie, żydowscy mieszkańcy byli ofiarami Holokaustu. To tu, za murami Getta, w nieludzkich warunkach Żydzi byli więzieni przez dwa lata, a następnie wywiezieni do niemieckiego obozu zagłady Kulmhof, gdzie zostali zamordowali przez niemieckich oprawców. Pamięć o tej tragedii powinna być przestrogą dla przyszłych pokoleń wobec odradzania się postaw antysemityzmu, wynikających z uprzedzeń i stereotypów. 70 lat od tragicznej Zagłady, młode pokolenia mają coraz mniejszą wiedzę na temat tych wydarzeń. Temat wojny przestaje istnieć w rodzinnych rozmowach, odchodzi pokolenie świadków, zaciera się świadomość o Auschwitz-Birkenau, Dachau, Stutthof, czy o niedalekim Kulmhof. Polskie myślenie o Zagładzie zmienia się, przybywa książek i badań historyków. Spotkanie z historią służy nie tylko pogłębieniu wiedzy o przeszłych wydarzeniach, lecz może także skłonić do zmierzenia się z trudnymi problemami współczesności i refleksji nad nimi. Celem regionalistów, jest przekazanie wiedzy o tym, co się wydarzyło w Kutnie i regionie kutnowskim. Zbigniew Gluza w 85 numerze „Karty” z 2015 roku napisał:


,,Gdy spojrzeć z perspektywy małych polskich społeczności, w których po żydowskich sąsiadach nie pozostał czasem ślad, widać, że nie przyswoiliśmy historycznej lekcji koegzystencji. W miasteczkach, byłych Szettlach, w których Żydów żyło czasem więcej niż Polaków, a których dorobek przejęła powojenna Polska, z reguły nie ma wyjaśnień, co stało się z dawnymi mieszkańcami”.


W książce „Holokaust, zrozumieć dlaczego” - Robert Szuchta i Piotr Trojański napisali:


„…Zagłada Żydów pokazuje, jak tragiczne mogą być konsekwencje nieodrzuconych wcześniej uprzedzeń, nieskonfrontowanych z rzeczywistością obaw oraz nieodrzuconych zafałszowań i kłamstw. Wskazuje także na niebezpieczeństwo pojawiania się charyzmatycznych przywódców, którzy potrafią manipulować ludźmi, zwłaszcza młodymi, poprzez odwoływanie się do różnego rodzaju stereotypów, fobii, ignorancji czy po prostu niewiedzy. Holokaust przypomina nam, że nienawiść do tych, którzy są od nas inni, lub których chcemy za innych – często obcych – uważać, stawiając ich poza obrębem człowieczeństwa, może tylko doprowadzić do zbiorowej przemocy i okrucieństwa. Holokaust podkreśla kruchość ludzkiej egzystencji, w sytuacji, gdy jest ona zależna od władzy, której brak hamulców etycznych. Uzmysławia, że każdy z nas indywidualnie, przed swoim sumieniem, odpowiada za swoje czyny. A także przypomina, że posłuszeństwo wobec rozkazów nie jest żadnym usprawiedliwieniem zbrodni. Holokaust ujawnia zarówno dobrą jak i złą stronę natury człowieka. Pokazuje sytuację ludzi zagrożonych, obojętnych wobec zbrodni, a także pośrednio w niej uczestniczących. Przez to może być ważną lekcją odpowiedzialności. Każdy człowiek w swoim życiu zmuszony jest do podejmowania wielu ważnych decyzji, wyboru pomiędzy dobrem i złem, czasem z narażeniem własnego stanu posiadania, a nawet życia. Holokaust pokazuje, co się staje, kiedy życia ludzkiego nie traktuje się, jako wartości samej w sobie, a jeden człowiek jest poniżany przez innych, będących w służbie fanatycznej nietolerancji. Powinniśmy się nauczyć uznawać i szanować innych – oraz postrzegać różnorodność i inność, jako pozytywne i wzbogacające doświadczenie. Powinniśmy pamiętać, że w prawdziwie tolerancyjnym i cywilizowanym społeczeństwie nie może być miejsca dla rasizmu i antysemityzmu. Dlatego właśnie powinniśmy pamiętać o Holokauście…”.


To, co się stało podczas wojny ze społecznością żydowską jest trudne do zrozumienia. Trzeba próbować nawet te najtrudniejsze doświadczenia poddawać refleksji, by zrozumieć, co możemy zrobić, by się nie powtórzyły. Trzeba wspominać żydowskich mieszkańców Kutna i okolic, gdyż są oni częścią naszej wspólnej historii, którą tworzyliśmy przez kilkaset lat.


Szanowni Państwo!


W 1993 roku Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej w tym miejscu, na murze Getta, zamocowało tablicę pamiątkową, na której widnieje napis:


„Tu na terenie byłej cukrowni Konstancja Niemcy urządzili Getto dla ludności żydowskiej z Kutna i okolic. Po jego likwidacji w 1942 roku pozostałych przy życiu Żydów zgładzono w obozie Chełmno nad Nerem. Cześć ich pamięci. Społeczeństwo miasta Kutna. Kwiecień 1993r.”.


Dzisiaj spotykamy się pod murem Getta, by uczcić pamięć o 8000 Żydów - ofiar Holokaustu.

Images: MARSZ PAMIECI 17.jpg Images: MARSZ PAMIECI 13.jpg


Pan Zygmunt Jasiński przedstawił własne wspomnienia z czasów okupacji, opowiadał o Polakach, którzy pomagali Żydom w getcie dostarczając jedzenie. Zwrócił się do młodzieży z prośbą, aby szanowała pokój, pielęgnowała tradycje i przekazywała je następnym pokoleniom.

 


Następnie odbył się koncert muzyki żydowskiej. Mgr Witold Ambroziak - klarnecista, saksofonista, kompozytor, pedagog w Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Kurpińskiego w Kutnie wykonał na klarnecie utwory: Scher - Joseph Aron, Tzadik Katamar - mel. Tradycyjna, Tanz Tanz Yidelekh - mel. Tradycyjna, Temat z filmu „Pianista" - Wojciech Kilar, Chava - mel. Tradycyjna, Marchen - J. Aron (opracowania i aranżacje Witold Ambroziak).


Dr  Elżbieta Świątkowska przedstawiła zebranym relacje osób uwięzionych w getcie kutnowskim, pochodzące z Archiwum Ringelbluma:


Images: MARSZ PAMIECI 10.jpg Images: MARSZ PAMIECI 9.jpg

„Na dwa tygodnie przed pamiętnym dniem zamknięcia Żydów  w Ghetcie zaobserwowano przygotowania czynione na terenie dawnej fabryki cukru „Konstancja”, a przede wszystkim odrutowanie całego terenu. Domysły były różne. Wreszcie pewnego niedzielnego dnia miesiąca czerwca zabroniono ludności polskiej wychodzić z domu, a wszystkim Żydom rozkazano przenieść się z dobytkiem, który daje się przenieść, do obozu „Konstancja”. Na ten cel sprowadzono pewną ilość furmanek z okolic i wszystkie konie i wozy w posiadaniu Żydów zużyte zostały do transportu cząstki mienia Żydów  do obozu. Żydzi zabrali ze sobą różne przedmioty potrzebne i nieużyteczne, po prostu to, co w tym chaosie wpadło im w ręce i co w danej chwili  za cenne i ważne.


I tak w jednym domu zostali jak bydło wpędzeni do Ghetta – otoczonego drutem kolczastym. Warunki straszne, około 8000 osób zostało stłoczonych na terenie fabryki i pięciu bloków mieszkalnych, gdzie uprzednio żyło do dwustu ludzi. Nic też dziwnego, że tłok był duży – ludzie wykorzystywali każde pomieszczenie jak piwnice, stajnie, obory, kurniki w celu ustawienia łóżek.


Jakże smutny widok przedstawiała Konstancja pierwszego wieczoru, 95% było bez dachu nad głową. Głodne po tym tragicznym dniu dzieci usypiały na leżących tłumokach pościeli pod gołym niebem, przy nich w różnych pozach, jedne klęczały, drugie leżały, matki szeptały słowa modlitwy, czy bólu lub patrzyły bezradnie na mężczyzn. Mężczyźni jakże różnie reagowali na tę niemą czy wypowiedzianą rozpacz. Słyszało się przekleństwa, czy słowa „kiedyś przyjdzie dzień zapłaty”, jedni zaciskali pięści, drudzy zachowywali się jak kobiety. W oczach niektórych widać było jakieś silne postanowienie, zaciśnięte usta potwierdzały to prawdopodobnie. Zdawało się, że ich spojrzenia mówią: cierpimy, ale trzeba jakoś zaradzić, musimy w tych tragicznych warunkach umieć żyć. Pragnienie przeżycia miało taką siłę, że wynik niektórych rozmyślań dał się widzieć już nazajutrz…, w Konstancji zawrzało jak w ulu. Energiczniejsi zrozumieli, że skoro muszą tu żyć, muszą sobie to życie ułatwić. Jedni chwytali się za robienie pałatek, inni wyrzucali żelastwo z fabryki chcąc ustawić łóżko, bo łóżko było w Getcie najniezbędniejszym meblem, na łóżku się spało, jadło, siedziało, ubierało, pod łóżkiem umieszczano statki kuchenne, rzeczy, żywność i inne konieczne rzeczy. Inni zbierali cegłę, by z cegły i gliny skombinować mieszkanie. Zachęcano tych, którzy nie mieli własnej inicjatywy. Zaraz pierwszego dnia wywieziono kilka trupów, którzy zmarli na atak serca. Tragicznie było z wodą i ubikacjami. Jedna studnia i trzy ubikacje na 8 tysięcy ludzi. Za kubełkiem wody stało się w ogonku do wieczora. Do ubikacji płaciło się 5pf. za wejście i trzeba było stać w ogonku. Dopiero w kilka dni później wybudowano ubikacje, dla mężczyzn i kobiet, które były bezpłatne, w getcie ruszyło się życie.


Początkowo żyli z zapasów przywiezionych, zarabiali z rzemiosła i handlu wymiennego. Przydziały były skąpe – tylko kartofle i chleb. Przy tym ceny tychże artykułów były niewspółmiernie wyższe, i tak cena kartofli poza Ghettem 5 pf, a w Ghetcie 40 pf itd. Ale początkowe zapasy starczyły i żyło się w pierwszych miesiącach względnie dobrze – ale gdy nastały pierwsze miesiące zimne, zgroza w całej pełni poczęła się szerzyć w postaci epidemii tyfusu plamistego, który tej pierwszej zimy pochłania po kilka osób dziennie.


Getto zamknięto, nikogo nie wpuszczano, ani nie wypuszczano. Handel ustał. Władze niemieckie dostarczały tylko chleb. Robiło się coraz gorzej. Zima przygnębiała wszystkich. Epidemia zabierała codziennie kilka ofiar. Głód, zimno i zagęszczenie ludności, bo wszyscy z pałatek przenieśli się do fabryki, gdzie już i tak było ciasno. W blokach bez sufitów o wysokości trzech pięter , gdzie wiatr i śnieg hulał, ludzie marzli. Coraz częściej słyszało się: „ten ma już żółto pod uszami” tzn. że ów lada dzień przeniesie się na tamten świat z wyczerpania. Na wiosnę epidemia z przyczyn zrozumiałych jeszcze więcej rozszalała. Każdy miał widmo śmierci przed oczyma. Trafiały się wypadki obłąkania czy jakiegoś szału. Śmierć głodowa na ulicy, przenoszenie noszy z chorymi bądź trupami, stało się częstym widokiem. Ten umarł, tamten chory to były tematy stale poruszane. Nie było prawie jednostki, która by unikła przejścia choroby tyfusu. O ile, nieliczne jednostki, które uchroniły się w pierwszej fazie, przeszły tę chorobę nędzy i brudu w następnej fali epidemii w zimie roku 1941/42.


Zimno było najdotkliwszą plagą, węgla w ogóle nie było, drzewo, torf w znikomej ilości. Z zewnątrz nic nie przychodzi i tylko przez dewastację wewnątrz można było dojść do posiadania belek, rusztowania czy też skąpego drzewostanu. Spora ilość mięsa i tłuszczu przychodziła drogą szmuglu. Proceder ten połączony był z wielkim niebezpieczeństwem. Wielu Żydów przypłaciło życiem – ponosząc śmierć podczas przechodzenia przez druty, a także w czasie egzekucji. Przy tym był wypadek skazania na śmierć Polaka, który współpracował w szmuglu mięsa, i równocześnie czterech Żydów – odbiorców jego towaru.


Rok 1941 zastał już ludność Ghetta znacznie uszczuploną, bo jak  z oryginalnego spisu zmniejszyła się ilość Żydów z 8000 do 6500. Rok 1941 stał pod znakiem wielkiej śmiertelności na tle niedożywienia, złych warunków higienicznych, a więc duża śmiertelność wśród dzieci, gruźlica itd.


Żydzi w obrębie Ghetta prócz innych plag, musieli znosić to, że byli celem harców rozbestwionych żandarmów. Niejednokrotnie np. w czasie odbioru chleba, kiedy zbierała się kolejka po odbiór, strzelał w tłum, raniąc lub kładąc trupem kilka osób. Innym razem do spędzających krowy dwóch chłopców, pijany żandarm strzela jak do celu, kładąc ich obu trupem. Ale życie jest silne, płynie naprzód mimo plag i mąk. Są warsztaty, jest handel, są nawet dwie herbaciarnie, czy też restauracja, jak kto chce je nazwać. A nawet, jak niektórzy twierdzą, u Fuchsa dostać można było gąski pieczone i wódkę.


Jeśli chodzi o życie kulturalne, to nie przejawiało ono wielkiej żywotności. Nie możemy, mimo przesłuchania całego szeregu świadków, naturalnie spośród Polaków, bo Żydów świadków nie pozostawił Niemiec, trafić na ślad jakiegoś specyficznego folkloru, czy pieśni – jakkolwiek stwierdziliśmy, że pieśń Ghetta, smętna pieśń tragedii, bólu, męki i rozpaczy, niepewnego jutra, rozbrzmiewała na ustach grup idących, czy też powracających z pracy. Grupy robotników wyprowadzane były do rozładunku lub przeładunku na dworzec towarowy.


Żydzi garnęli się przede wszystkim do pracy przy węglu, bo to pozwalało im zdobyć kawałek węgla, tak ważnego czynnika do przetrwania zimna i ugotowania strawy. Życie szło – a pewną ulgę w przerwaniu tych ciężkich chwil było łapownictwo. Wachmistrz „Wasza” brał stałą łapówkę 200 marek dziennie, za tolerowanie pewnych objawów szmuglu, który nawet w jednym procencie nie mógł zaspokoić potrzeb Ghetta.


Nastaje zima 1941/42 rok. Jeśli do tej pory było źle, to teraz głębia tragedii się powiększyła – smutek, głód, ponury nastrój, a przede wszystkim śmierć! Nie ma tyfusu w tak strasznym stopniu, ale śmierć dziesiątkuje zastępy – a zimno i głód jest strawą codzienną. Idzie wieść, że i ta wegetacja i to nędzna, nie daje spokoju hydrze germańskiej – Żydzi skazani są na śmierć. Już mówi się o Kole, Kłodawie, Grabowie, Krośniewicach – groza nadchodzi i wreszcie dociera do Ghetta w Kutnie.


Połowa marca, a ściśle 19 marca 1942 roku jest początkiem końca Żydów w Ghetcie Kutno. Nie ma targów, kto pierwszy, kto drugi, system i organizacja to prym nawet w brutalności i mordzie. Idą Żydzi Kutna w kolejności alfabetu jedni za drugimi od 300 do 400 dziennie. Samochodami, i bez zbytniego obciążenia tobołami. Za to „przesiedlenie w zaświaty” płacą podatek od głowy. Wysokości tego podatku nie możemy ustalić, zeznania sprzeczne, 10-12 marek, inni twierdzą, że nawet 20 marek”.


Zebrani złożyli wiązanki kwiatów pod murami getta. Tradycyjnie już obchodom Dnia Pamięci o Holokauście towarzyszy symbol – żonkil pamięci. W Marszu Pamięci uczestniczyła młodzież z kutnowskich szkół średnich:  I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Henryka Dąbrowskiego, II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza, Katolickie Liceum Ogólnokształcące Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich (SPSK)  im. św. S. Kostki, Zespołu Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica, Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 im. dr Antoniego Troczewskiego, Zespołu Szkół nr 3 im. Władysława Grabskiego. Pod murami getta były także delegacje wszystkich szkół podstawowych z miasta Kutno, które złożyły wiązankę kwiatów z żonkili.


Dziękujemy naszym Partnerom: Kutnowskiemu Domu Kultury, Muzeum Regionalnemu w Kutnie, Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Kurpińskiego w Kutnie. Dziękujemy także: Dyrektorom Szkół, Nauczycielom i Młodzieży szkół podstawowych i średnich, za udział w naszym projekcie. Dziękujemy: Wydziałowi Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Informacji Niejawnych Urzędu Miasta Kutno oraz służbom mundurowym (Policji, Straży Miejskiej) za zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom Marszu Pamięci.


Stanisław Wojdecki

 

Images: MARSZ PAMIECI 1.jpg Images: MARSZ PAMIECI 7.jpg

Images: MARSZ PAMIECI 3.jpg Images: MARSZ PAMIECI 12.jpg


 

· redakcja dnia kwiecień 19 2018 22:53:50 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 203 czytań · Drukuj

byli naszymi sąsiadami przez ponad 500 lat..., kutnowscy Żydzi


Kutno i region kutnowski już od XV wieku stał się miejscem do życia Żydów, którzy się tu osiedlali. Przez 500 lat mieszkańcy Kutna: wyznania mojżeszowego i chrześcijanie tworzyli wspólnie historię naszej „Małej Ojczyzny”.

Pierwszy dokument rejestrujący obecność Żydów w Kutnie pochodzi z 1513 r. Jest to pismo Zygmunta Starego wymieniające kupców żydowskich Salomona, Lewka i Moszka; w zasadzie „list żelazny”, w którym król zapewnia im roczną prolongatę na spłatę długu. Wymienione jest w niej także osiedle żydowskie – osada o nazwie Żydowo. Identyfikuje się ją ze znajdującym się obecnie we wschodniej części miasta Józefowem.. W 1800 r. w Kutnie żyło 1376 Żydów – co stanowiło 70,2% wszystkich mieszkańców. Na wiek XIX przypada okres burzliwego rozwoju społeczności kutnowskich Żydów. W ciągu tego stulecia liczebność Żydów w Kutnie uległa zwielokrotnieniu - w 1908 r. jest 8978 żydowskich mieszkańców miasta. Na przełomie XVIII i XIX w. Kutno było ważnym ośrodkiem studiowania Tory. W kutnowskich jesziwach studiowały takie znakomitości, jak Nachum Sokołow i Szalom Asz.

W 1802 r. Jan Zygmunt Ringsleben założył w Kutnie pierwszą aptekę. W mieście funkcjonowali także Hermann Geist – księgarz i Alfred Rotapfel – fotograf. Niewątpliwie potentatem przemysłowym na dużą skalę był właściciel składu drewna Izaak Holcman. W południowej pierzei Starego Rynku mieszkali Nosalowie – rytualni rzezacy. Powstała fabryka tabaki, należąca do Salomona Leyzera Brulla i Dawida Prina. Wkrótce także powstały młyny wodne i parowe E. Szyszlera, A. Moszkowicza, A. Rubinszlichta. Na przełomie XIX i XX w. w mieście funkcjonowały m. in. mydlarnia Izraela Przedeckiego, domy bankowe Jakowa Bromberga i Władysława Hirszberga, dom handlowy Jakóba Opatowskiego, manufaktury Josefa Raabe, księgarnia i drukarnia Hermana Geista, młyn Dawida Kalmana i wiele innych.

Kutno przed II wojną światową liczyło 26 tysięcy mieszkańców, z czego około 8 tysięcy stanowiła ludność żydowska. Tak, jak chrześcijanie, społeczność żydowska pod względem zamożności była bardzo zróżnicowana. Obok fabrykantów, przedsiębiorców, kamieniczników nie brakowało biedoty. Ludność żydowska w swej większości składała się ze stanu kupieckiego i to przeważnie drobne kupiectwo – dalej duży odłam stanowiło drobne rzemiosło, przeważnie stolarze, krawcy i szewcy. Było kilkunastu młynarzy, pracujących w młynach dzierżawionych. W latach 30. XX wieku funkcjonowały: fabryka cykorii Abrama Kibla (przekształcona po wojnie w zakłady farmaceutyczne „Polfa” przy ul. Sienkiewicza) oraz fabryka Fiszera Gidalewicza przy obecnej ul. Kochanowskiego. Działały olejarnie Jareckiego i Moszkowicza, a także browar Natana Weinstaina i Turbowicza przy ul. Mickiewicza. Lodownia Weinsteina znajdowała się w dzisiejszym Parku im. Romualda Traugutta.

Powoli rozwijał się nowoczesny przemysł. Do większych zakładów tego okresu należała m.in. „Rektyfikacja” Maurycego i Władysława Rotsztajnów, który po rozbudowie w latach trzydziestych produkowała także poszukiwane produkty chemiczne, działając pod nazwą „Zakłady Chemiczne Kutno”. Do znanych przemysłowców kutnowskich okresu międzywojennego należeli: Jakub Goldstein – właściciel składu drewna; Chana Erdberg, do której należało wiele nieruchomości w mieście; Szymon Geist – właściciel drukarni i sklepu; Symcha Żelechowski – właściciel młyna; Icek Dolman – właściciel wytwórni budowy gotowych elementów drewnianych; W. Hirszberg – bankier oraz Windheim Blumenson – właściciel hotelu.

Wszystko to przekreśliła wojna rozpętana przez hitlerowskie Niemcy w 1939 roku

Kutno przed II wojną światową liczyło 26 tysięcy mieszkańców, z czego  około 8 tysięcy stanowiła ludność żydowska. Po wkroczeniu do Kutna wojsk niemieckich, we wrześniu 1939 roku rozpoczął się terror. Ludność żydowską uwięziono w getcie, utworzonym w czerwcu 1940 roku, na terenie dawnej cukrowni „Konstancja” przy ul. Mickiewicza. W getcie panowały nieludzkie warunki, dodatkowo szerzyły się choroby zakaźne.

Images: zzz 3.JPG Images: zzz 2.JPGImages: zzz 4.JPG

Żydzi z kutnowskiego getta, zostali wywiezieni do obozu w Chełmnie nad Nerem w okresie marca i kwietnia 1942 roku, gdzie wszystkich zgładzono.

W ten tragiczny sposób zakończyły się losy kutnowskiej społeczności żydowskiej. Uległ zniszczeniu wielowiekowy dorobek kulturalny, żydowska dzielnica mieszkalna, cmentarz i synagoga z końca XVIII wieku. To co ocalało uległo rozproszeniu. Tylko nieliczni pochodzący stąd Żydzi przeżyli wojnę, a ocaleni, którzy powrócili do miasta, także wkrótce je opuścili.

Historia Żydów w Polsce to część naszej narodowej tożsamości. Dotyczy to również Kutna, które bez zamieszkujących tu przez pół tysiąca lat Żydów, nie byłoby tym samym miastem, którym jest dziś…

Images: hk.jpg Projekt realizowany przy wsparciu finansowemu Prezydenta Miasta Kutno


Szalom Asz, który urodził się i spędził dzieciństwo w Kutnie, w przedmowie do „Miasteczka” w roku 1925 napisał:  Pochodzę z żydowskiego miasteczka i ono właśnie towarzyszy mi przez cały czas w mojej twórczości. Dokądkolwiek bym się nie udał podczas mojej wędrówki, do wielkich miast starego i nowego świata, wszędzie rozbłyskują dla mnie niczym zaczarowane ognie, niczym wizje, spadziste dachy niskich domków w miasteczkach, gdzie mieszkają ubóstwo, cnota i żydowska pobożność. W promieniach zachodzącego słońca, w ciszy wieczornego nieba, jawi się przede mną skromna, wdzięczna, otulona warkoczykami główka żydowskiej dziewczyny, przeniknięte pobożnością oczy żydowskiej matki, bogobojność i wiara promieniująca z twarzy pobożnych Żydów. Oto perły miasteczka – głęboka pobożność jego ludu, jego prawdziwe człowieczeństwo w ubóstwie, wznoszące tych ludzi ku wyższym. Piękniejszym światom. Właśnie ich poszukiwałem na drodze mojego życia, wszędzie je napotykając, czy to w jasnych, ciepłych izbach oświetlonych płomieniem szabasowych świec, czy na zimnych, błotnistych podwórkach, w opuszczeniu i samotności, nad swojskimi strumykami i w portach wielkich mórz. Nie należy się temu dziwić. Miasteczko to nasza ziemia, z której wszyscy wyrastamy, choć byśmy z całych sił próbowali się z niej wyrwać, nie uda nam się tego dokonać. Jak drzewa czerpiemy z niej soki żywotne – nawet, gdy dzieli nas od niej tysiące mil, nawet zza morza. Wszyscy ludzie są przecież dziećmi tej ziemi, zaś dla Żyda jest nią żydowskie miasteczko, to w nim tkwią nasze korzenie. Przekazując moje utwory czytelnikom żydowskiego miasteczka niech mi wolno będzie wyrazić życzenie, aby wytrzymały one próbę czasu i stanowiły odbicie tamtego słonecznego blasku, który moja dusza wchłonęła za młodych lat i którym nasyciła się na całe życie”.



 

 

· redakcja dnia kwiecień 19 2018 09:59:33 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 205 czytań · Drukuj

Copyright © 2009 - 2010 by Adam Brzęcki & Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej.

stat4u Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!